Homo homini lupus est
Może najwięcej mnie odstręczają ludzie artysci,
Którzy przyjaźnie swoje sprzedają według korzyści.
Lecz i nie mniej mnie odpychają hieny
Którzy sumienia swoje sprzedają odnośnie ceny.
A tym dwóm typom nie ustępują ludzie-szakale,
Którzy na nędzy ludzkiej żerują stale.
Jak wilków zgraja rodziera ścierwo człowiecze stado
Gdy słabszy padnie to go rozerwą idący z zadu.
Jak oczy sliskie, twarze nalane i mokre usta
Języki miodem ich smarowane a dusza pusta.
I gdy ich bliskość do Twojej dolewa jadu
To już nie trzeba większej udręki, nie trzeba „adu”

Dodaj komentarz