Takie czasy nadeszły w tym naszym XXI wieku w 🇵🇱 że, gdy popatrzeć w media społecznościowe, LinkedIn too, najlepszą fuchą zdaje się być Influensing, albo bycie czyimś Personal Coachem. Byle tylko gołej dupy nie pokazywać tak od razu, pamietając, że the sky is the limit!
Wiele takich osób liczy zapewne na to, że w krótkim czasie, jednym, dwoma wiralami zepchnie z tronu Ewę Chodakowską – ale precz profani, Królowa Skalpela jest tylko jedna ❗️
Jakoś tak wyszło że mam w Nowych Znajomych Online na pewno kilka a może i o rząd wielkości wiecej osób, które Profesjonalnie się tym tematem zajmują i dorobiły się bardziej umięśnionej klaty niż moja (własną konsekwencją i ciężką pracą, okupioną potem i …sami wiecie czym jeszcze zresztą) jednak w tej dziedzinie ja, skromny chemik, też mam się czym pochwalić, chociaż do Ewy na #pinterest nie podbiłem nigdy ze swoją metamorfozą, kolejną z rzędu, ale Wy sami zobaczcie 😉
Do trzech razy sztuka i w tę wiosnę znowu zaczynam zrzucać nadmiarowe 15 kilogramów, gdyż prawdziwy efekt jojo to nie tylko górki ale i dołki, prawda?
Czy jest na sali jakiś Coach albo Trener Personalny gotów podjąć merytoryczną dyskusję z zaprezentowanymi wynikami i moim prozdrowotnym podejsciem do tematu?
Życzę zdrówka i zapraszam do komentowania !

Dodaj komentarz