Nigdy nie planuję urlopowych wyjazdów, zawsze jest to spontaniczna decyzja, lastminute, kluczowa jest destynacja ale z tym Biurem Podróży to nigdy nie był problem. Również w tamte ferie, ledwo odebrałem telefon od swojej Agentki i się zaczeło…
„Mam ostatnie 2 miejsca dla Pana, wyjazd pojutrze, all inclusive nad Morzem Czarnym, Jałta, lot bezpośrednio Domodiedowo – Symferopol, potem transfer do ośrodka na plaży, rezydent będzie na Pana cze…”
„Ale co Pani, Krym ?!” – przerwałem –
„nie nie nie, tam przecież bambioszka, nawodne drony kamikadze Sił Zbrojnych Ukrainy walą w ruskich turystów zażywajacych relaksu na pontonach, plamy mazutu z zatopionego krążownika Moskwa, okopy i smocze zęby na plażach, to takie lastminute za które podziękuję!”
Chwila ciszy, Margarita Aleksejewna wzdycha ciężko.
„Ech, od razu widać że Wy nie русский” – mówi z wyższością w głosie – „nie ma się czego obawiać, Specjalna Wojenna Operacja operacją, ale to wyjątkowa okazja, ten kierunek jest oblegany a jako dodatkowe atrakcje oferujemy, we współpracy z ВСУ, całodniowy rejs na Wyspę Węży, ze zwiedzaniem, lunchem i szampanem plus kawior na pokładzie oraz pokazem morskich walk ukraińskich dronów morskich kamikadze z delfinami bojowymi Floty Czarnomorskiej РФ w zachodzącym słońcu, wszystko wliczone w cenę. Telefon zostawiamy u rezydenta…”
„Uważajemaja, Крым odpada, ja potrzebuję odpoczynku a nie warczenia Szahidów nad głową nocami, może jakiś inny, spokojniejszy kraj, z monumentalną przyrodą, dobry żeby uprawiać hiking czy coś?”
„No to mam ofertę w sam raz dla Pana, ale troche drożej, wyjazd jutro, 14:50 widzimy się pod LOTem.”
No i pojechaliśmy!

Dodaj komentarz