Nazywam się Mirosław i nie zawaham sie tego użyć…

Jaremcze [KLIKNIJ FILM I ZOBACZ JAK!]

Dzień Kobiet a w nim mój Męski Polski Mentoring 🇵🇱 z tej okazji! [KLIKNIJ FILM I ZOBACZ JAK!]

Zawsze koło Ósmego Marca media społecznościowe zapełniają się postami z Analizami Wyników Badań, Głosami Ekspertek i Przewidywaniami Proroków co do Trendów Przyszłości, w związku z Luką Płacową, Brakiem Parytetów oraz Szklanym Sufitem przez który się Zwykłej Babie trudno przebić do Władzy. Moją receptą na ten cały bardak zawsze był, jest i będzie Męski Polski Mentoring!

Różne się na swojej drodze zawodowej w kwiecie wieku spotykało Panie. Ja tam kiedyś w ogóle nie miałem śmiałości do Kobiet, zwłaszcza cudzych, trudno było pogadać, kiedy tylko o jednym wolno: praca i praca. Arbeit macht frei? Nee… Na szczęście to już przeszłość, ale zacząłem odczuwać ciężar tego Bagażu Doświadczeń i chcę się nim z Ludzkością jako taką podzielić. Dzisiaj akurat na Was trafiło. Bo już od Epoki Brązu (gdy padły ostatnie silne Matriarchaty), Władzy nikt nikomu nie daje w prezencie. Władzę się bierze Miłe Panie! Ale nie będę mówił za innych, za to tu i teraz pokażę, jak to ja mam w zwyczaju, co konkretnie się sprawdziło u Nas. I żeby była jasność – nie ma żadnych „nas”, nigdy nie było i jakby co to nie będzie, nie myśl Sobie za dużo!

Magda. Po ponad dekadzie razem w robocie, poprzedzielanej macierzyńskimi urlopami i innymi klęskami urodzaju, czujesz że znasz Człowieka dobrze. Chociaż niby się kobita żadna na ulicy nie odwróci gdy za nią zawołać „Ej, Człowieku!” to jednak rozumiesz że to też są Ludzie, tylko inne. Po tylu latach co My z Magdą razem pracujemy biurko w biurko na tych samych Rynkach, to już nie raz zabalowaliśmy, potańcowaliśmy, poskakaliśmymy sobie do aort, powymienialismy gniewne maile, pooznaczaliśmy je „spam” żeby nie widzieć siebie nawzajem a potem szło się pogadać albo dzwoniło i pchało Nasze tematy do przodu, od zamówienia po fakturę i wysyłkę. Takiej osobie na początek to możesz kibicować, tylko po cichu, tak by zbyt ostentacyjnym poparciem nie zrazić i nie spłoszyć kogoś, kto jeszcze się z Męskim Polskim Mentoringiem na żywo nie spotkał.

Ale kiedy już się spotkał, albo raczej spotkała, to rób jak widać na filmie – dopiero tam, gdzie inni opadli zupełnie z sił. Przed Samym Szczytem. Teraz, Mentorze!

I nim wszedłem nań Pierwszy, pewnym krokiem jak (też) mam w zwyczaju, odwróciłem się. A spoglądając za siebie, gdzieś tam daleko, w dole, wypatrzyłem tę SuperWoman w firmowej koszulce, sezon wiosna-lato przed wojną, wspinającą się pod górę z werwą. Od razu wiedziałem ze Taka to wysoko zajdzie, trzeba Ją tylko dopingować.

A mówiąc już tak całkiem konkretnie
Ukraina, Karpaty, Jaremcze
I poczekałem na Nią wtedy do końca
A gdy Ona się już wspięła odpowiednio wysoko
Zrobilismy ten ostatni krok razem
I osiągneliśmy szczyt
Ja wtedy trzymałem w dłoniach kamerę
włączoną, jak zwykle
Do dziś jest wciąż
U szczytu

Dodaj komentarz